Sposoby walki z cellulitem – to działa!

Walka z cellulitem nie należy do najłatwiejszych. Na pewno zdążyła się o tym przekonać niejedna kobieta (ja także do nich należę). Na szczęście skuteczne i sprawdzony sposoby walki z cellulitem istnieją. Metodą prób i błędów wreszcie udało mi się znaleźć takie, które faktycznie potrafią zmniejszyć widoczność skórki pomarańczowej. Na moich udach są jeszcze delikatne wgłębienia, ale jestem pełna nadziei, że już wkrótce cellulit odejdzie w zapomnienie. Poniżej moja propozycja walki ze skórką pomarańczową.

1. Masaż kostkami lodu

O tym, jakie znaczenie w redukcji skórki pomarańczowej ma masaż, wiadomo nie od dziś. Dzięki niemu dochodzi do usprawnienia krążenia limfy, dzięki czemu zbędne produkty przemiany materii (odpowiadające za powstawanie obrzęków) są znacznie szybciej wyeliminowane. Zimna woda z kolei odpowiada za skurczenie naczyń krwionośnych. Dzięki temu zmniejsza się ich przepuszczalność, co w likwidacji cellulitu i jednocześnie zapobieganiu pojawiania się kolejnych grudek ma ogromne znaczenie.

Warto połączyć te dwie dobroczynne właściwości w jedną, decydując się na masaż kostkami lodu. Taka kuracja daje naprawdę bardzo dobre efekty, jeśli jest wykonywana systematycznie. Najważniejsze jest to, że nic nie kosztuje. Kostki lodu można przygotować we własnym zakresie. A więc do dzieła!

2. Kremy antycellulitowe

Sposoby walki z cellulitem to także stosowanie odpowiednich kosmetyków. Na rynku takich preparatów nie brakuje, warto jednak wybrać te, które cieszą się największą popularnością. Zainteresowanych odsyłam do internetowego rankingu skutecznych kremów antycellulitowych, który ułatwi podjęcie ostatecznej decyzji.

Warto jednak pamiętać, by takie specyfiki stosować regularnie – najlepiej 2-3 razy dziennie. Wtedy efektywność takiej kuracji jest znacznie większa.

3. Domowy body-wrapping

Walkę z cellulitem wspomóc może domowy body-wrapping. Przyznam, że dość sceptycznie podchodziłam do tego typu kuracji, ale postanowiłam zaryzykować, tym bardziej że wszystkie niezbędne składniki miałam w kuchni. Ogólnie chodzi tutaj o to, by wysmarować miejsca objęte skórką pomarańczową odpowiednim preparatem (ja wybrałam peeling kawowy domowej roboty z dodatkiem cynamonu), a następnie owinąć ciało folią spożywczą. Po 30 minutach przebywania pod ciepłą kołdrą, odwijam folię i usuwam specyfik. Skóra po kilku takich seansach jest doskonale wygładzona.

4. Jazda na rowerze / aerobik

Sposoby walki z cellulitem obejmują także aktywność fizyczną. Wiadomo, sport jest dobry na wszystko – nawet na skórkę pomarańczową. Dla mnie numerem jeden, jeśli chodzi o ćwiczenia, jest jazda na rowerze zamiennie z aerobikiem. Są to formy aktywności, które sprawiają mi największą przyjemność, dlatego walka z cellulitem nie jest męczarnią.

Ogólnie moja aktywność fizyczna sprowadza się do ćwiczeń co drugi dzień przez ok. 60 minut. Ćwiczę już od kilku tygodni i widzę znaczną poprawę. Skóra jest wyraźnie jędrniejsza, a widoczność grudek i nierówności znacznie mniejsza niż jeszcze kilka miesięcy temu.

W cellulit zimną wodą

Walka ze skórką pomarańczową do prostych nie należy. Gdyby tak było, kobiety już dawno przestałyby narzekać na tę nieestetyczną przypadłość, tylko szybko sięgnęłyby po najbardziej sprawdzoną metodę. Tymczasem likwidacja cellulitu – w związku z tym, że defekt ten związany jest z zawirowaniami hormonalnymi przede wszystkim – wymaga sporo cierpliwości, motywacji oraz wyrzeczeń. A bez stosowania przydatnych metod wspomagających, redukcja cellulitu byłaby jeszcze trudniejsza. Co może pomóc? Zimna woda, która – nie tylko zdrowia doda – ale również przyczyni się do wygładzenia skóry i pozbawienia jej nieestetycznego defektu.

Walka z przyczynami – przede wszystkim

Niejednokrotnie powtarzałam, że skuteczna walka z defektem będzie miała miejsce wtedy, gdy będziemy zwalczać nie objawy, lecz przede wszystkim przyczyny cellulitu. Jeśli się z nimi nie rozprawimy, wówczas nawet najlepsze metody nie będą w stanie pomóc. Od czego należy więc zacząć? Przede wszystkim od uświadomienia sobie tego, że powodem dla którego skórka pomarańczowa powstaje jest zmniejszona szczelność naczyń krwionośnych. Dlatego też należy dążyć do poprawy funkcji i wzmocnienia ścian naczyń włosowatych. Można to uzyskać między innymi poprzez obkurczenie naczyń krwionośnych.

Zimna woda na cellulit

By zlikwidować cellulit, warto zainteresować się dobroczynnym działaniem zimnej wody. Wiele osób z pewnością zastanawia się, co ma to wspólnego z likwidacją skórki pomarańczowej. Tymczasem okazuje się, że bardzo wiele. Przede wszystkim należy pamiętać, że niska temperatura (np. wody) przyczynia się do obkurczenia naczyń krwionośnych leżących blisko skóry. A jak wyżej wspomniałam – poprzez obkurczenie naczyń można wzmocnić i zwiększyć ich szczelność, co ma ścisły związek z powstawaniem skórki pomarańczowej. Naczynia krwionośne, które są obkurczone przepuszczają znacznie mniej wody, to zaś przeciwdziała pojawianiu się obrzęków. Jednocześnie dochodzi do spychania komórek tłuszczowych niejako na zewnątrz, w efekcie czego pojawianie się grudek i nierówności zostaje zahamowane. Dodatkowo likwidacji ulega istniejąca już skórka pomarańczowa. Najlepsze efekty przynosi działanie miejscowe – zimnym strumieniem wody najlepiej potraktować miejsca objęte cellulitem.Dzięki temu uzyskujemy jednocześnie efekt masujący, a jak wiadomo – masaż również wpływa korzystnie na likwidację tego defektu.

Postaw na naprzemienne okłady

Zimna woda jest dobrym sposobem na to, by pokonać cellulit. Trzeba jednak mieć świadomość, że najlepsze efekty przynosi wykonywanie naprzemiennych okładów – raz zimnym strumieniem wody, raz ciepłym. W ten sposób dochodzi do obkurczenia naczyń, a potem – gdy działamy ciepłym strumieniem – powracają do stanu pierwotnego. W ten sposób dochodzi do zwiększenia elastyczności ścian naczyń krwionośnych.

Po okładach – nawilżanie

W związku z tym, że skóra po takim zabiegu jest dużo bardziej przygotowana na pochłanianie dobroczynnych substancji, trzeba koniecznie wykorzystać ten fakt. Dlatego też warto po prysznicu sięgnąć po kosmetyki antycellulitowe. Tego rodzaju preparaty powinny zawierać dobroczynne substancje, które zwalczają nie tylko objawy, ale również przyczyny. Dlatego też ważna jest obecność takich składników jak: kofeina, teofilina, L-karnityna (substancje przyspieszające spalanie tłuszczu), wyciąg z liści miłorzębu japońskiego, wyciąg z bluszczu, algi morskie (substancje usprawniające krążenie), ekstrakt z arniki, rutyna (substancje wzmacniające naczynia włosowate), wyciąg z kasztanowca (działający przeciwzapalnie).

Moje sposoby na cellulit

Na szczęście nie jestem jedyną kobietą, która boryka się z cellulitem. Ale chyba należę do węższego grona kobiet, którym udaje się skórkę pomarańczową pokonać. Co prawda nie dotarłam jeszcze do punktu, w którym moje uda (bo właśnie w tym miejscu mam cellulit) są gładkie, aczkolwiek widzę znaczną poprawę. Chcecie poznać w czym tkwi mój sekret? Dobrnijcie do końca tego wpisu. Mam nadzieję, że moje rady i wam pomogą.

Na początek – kilka zmian w diecie

Przyznaję, że wiele mnie kosztowało to, bzmienić swój sposób odżywiania się. Ale skoro chciałam śmiało kroczyć w bikini i krótkich spodenkach po plaży i mieście, musiałam się zdecydować i pokonać swoją słabość… do słodyczy i kawy. A to właśnie te dwa produkty trafiły na listę rzeczy zakazanych, sprzyjających cellulitowi.

Kawa oraz słodycze nie sprzyjają walce ze skórką pomarańczową. A to dlatego, że kawa pobudza apetyt, a ponadto sprzyja podnoszeniu się poziomu kortyzolu. Słodycze natomiast tuczą, a im więcej tkanki tłuszczowej, tym większe szanse na cellulit. I teraz wcale nie dziwię się, że cellulit w pierwszym podejściu nie chciał zniknąć. Trzeba było wyeliminować oba produkty.

Oczywiście postanowiłam też wymienić chleb biały na pieczywo pełnoziarniste. I choć zaczynam tęsknić za białymi, świeżutkimi bułeczkami wiem, że gdy się na nie skuszę, będę na przegranej pozycji jeśli chodzi o walkę z cellulitem.

Staram się oczywiście jeść sporą dawkę owoców, które mają zastąpić mi niepohamowaną chęć na słodycze. Może i jabłko nie smakuje tak jak czekolada, ale coś za coś…

Po drugie – trochę ruchu

Oczywiście sama dieta nie wystarczy, a przekonałam się o tym na własnej skórze. Dlatego też postanowiłam poruszać się trochę. Nie ćwiczę codziennie, ale trzy razy w tygodniu (staram się, by było to co drugi dzień, choć nie zawsze się udaje). Moja aktywność fizyczna trwa nie więcej niż sześćdziesiąt minut (wbrew pozorom nie jest to długo, a czas mija szybko). Prawdą jest to, że trzeba wybierać takie ćwiczenia, jakie sprawiają nam przyjemność. Ja wybrałam jazdę na rowerze oraz aerobic. Gdy było ciepło, jeździłam na wycieczki rowerowe. Teraz gdy za oknem szaro i deszczowo, spędzam czas na rowerze stacjonarnym (zajęcia spinbike w klubie fitness). By pokonać cellulit, zapisałam się również na aerobic, ponieważ to doskonały sposób na pozbycie się skórki pomarańczowej.

Zarówno aerobic, jak i jazda na rowerze zaliczają się do ćwiczeń aerobowych, które sprzyjają spalaniu tkanki tłuszczowej. Doskonale więc nadają się do redukcji cellulitu.

Po trzecie – masaże

Prawdę mówiąc nie wierzyłam w dobroczynną moc masowania ciała. Jednakże okazało się, że faktycznie mogą zdziałać cuda.

Swoje uda masowałam podczas prysznicu. Zaopatrzyłam się tylko w specjalną rękawicę sizalową. Nogi masowałam, rozpoczynając od kostek, by w ten sposób pobudzić krążenie. Stopniowo przemieszczała się w górę, aż do ud. Masowanie rozpoczynałam od kolistych ruchów. W miejscach dotkniętych cellulitem wykonywałam również masaż szczypankowy. To samo wykonałam na drugą nogę. Całość trwała kilkanaście minut, ale nie więcej niż piętnaście.

Następnie zastosowałam „hartowanie się” wodą. Polewałam uda raz ciepłym, raz zimnym strumieniem wody. „Zabieg” zakończyłam na strumieniu zimnych. W ten sposób pobudziłam krążenie, co w walce z cellulitem jest niezwykle ważne.

Po czwarte – poznałam moc kawy

Ponieważ musiałam zrezygnować z picia kawy, nie mogłam odmówić sobie przyjemności z obcowania z nią, jednakże w inny sposób. Zamiast ją pić, wykonywałam kawowe okłady i peelingi. Znalazłam kilka przepisów i postanowiłam je na sobie wypróbować. Okazało się, że faktycznie warto brać się za przygotowanie preparatu.

Zebrałam fusy z wypitej już kawy, a następnie zmieszałam z odrobiną oliwy z oliwek. Następnie wysmarowałam papką uda i chwilę odczekałam. Następnie całość zmyłam. Skóra od razu zrobiła się przyjemna w dotyku, ale na efekty musiałam trochę poczekać.

Raz na jakiś czas wykonuję również okłady z kawy oraz cynamonu. Dodaję również odrobinę spirytusu salicylowego. Całość nakładam na nogi, a następnie owijam folią. Wskakuję również w ciepły dresik, by spotęgować działanie. Po upływie kilkunastu minut, usuwam preparat.

Po piąte – nie wierzę w moc tabletek

Sceptycznie podchodzę do takich wynalazków jak tabletki na cellulit. Dlatego też postanowiłam, że moja walka ze skórką pomarańczową będzie wolna od suplementów. Może i faktycznie takie specyfiki pomagają zwalczyć cellulit, jednak wiem że nie obejdzie się bez naszego wkładu. Na pewno trzeba ćwiczyć i skorygować swój jadłospis. W innym wypadku łykanie tabletek i bierne oczekiwanie „na cud” nic nie da.

Nie korzystam z ofert salonów kosmetycznych i dermatologii estetycznej, choć przyznam, że kusi mnie takie urządzenie jak laser na cellulit. Urządzenie takie wraz z kremami i żelami ponoć przynosi dobre efekty (jeżeli mieliście z takim aparatem do czynienia, proszę dać znać). Jednak póki ktoś tego nie potwierdzi, na zakup urządzenia się nie zdecyduję.

Wcale nie trzeba wydawać mnóstwa pieniędzy na kosztowne zabiegi, by pozbyć się cellulitu. Wystarczą zmiany naszych dotychczasowych nawyków, odrobina cierpliwości i systematyczności, by skórka pomarańczowa zniknęła. Nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba tylko chcieć!

Wiele kobiet uskarża się na to, że w walce z cellulitem ich bezradność jest zatrważająca i rzeczywiście badania prowadzone przez naukowców potwierdzają, że problem „skórki pomarańczowej” wcale nie jest łatwy do rozwiązania. Czy jednak cellulit musi być naszym przekleństwem przez całe życie? Nawet jeśli jeszcze kilka lat temu twierdząca odpowiedź na to pytanie wydawała nam się czymś oczywistym dziś powinnyśmy wstrzymać się z nią, okazuje się bowiem, że medycyna i natura znają kilka skutecznych recept, które mogą przydać się kobietom. Coraz częściej mówi się między innymi o tym, że cellulit może zniknąć dzięki dobroczynnej mocy peelingów, bez wątpienia nadszedł więc już czas na to, aby przekonać się o prawdziwości tego twierdzenia.

Peeling w walce z cellulitem

nogi


Peeling to jeden z najprostszych zabiegów kosmetycznych wykonywanych zarówno w salonach pod opieką specjalisty, jak i we własnym domu. Zadaniem, jakie ma do spełnienia jest przede wszystkim złuszczenie naskórka, w rezultacie więc nasza skóra dzięki jego działaniu staje się młodsza. Martwe komórki, które zalegają na powierzchni skóry skutecznie hamują jej rozwój, ich usunięcie bywa więc niekiedy znacznie bardziej skuteczne niż stosowanie drogich kremów i innych preparatów farmaceutycznych. Za powstawanie cellulitu w dużej mierze odpowiadają estrogeny, mylą się jednak osoby, które uważają, że cała odpowiedzialność za skórkę pomarańczową spoczywa na hormonach. I my same możemy przecież przyczynić się do powstawania grudek i nierówności pojawiających się na brzuchu i udach, na cellulit wpływ ma bowiem również nasza niewłaściwa dieta i niewielka aktywność fizyczna. Peeling z pewnością nie rozwiąże wszystkich naszych problemów ze „skórką pomarańczową”, jeżeli nie będziemy dbać o to, co jemy i jak żyjemy, może jednak okazać się nieocenionym wsparciem wtedy, gdy podejmiemy już decyzję o tym, że zaczynamy pracować nad sobą, aby wyglądać naprawdę atrakcyjnie.

Gotowe peelingi i ich skuteczność

Kobiety, które chcą przekonać się, do jakiego stopnia peeling może wpłynąć na zmniejszenie się charakterystycznego dla nich problemu cellulitu powinny udać się do najbliższej apteki albo sklepu kosmetycznego, wiodące firmy kosmetyczne i koncerny farmaceutyczne już od jakiegoś czasu mogą bowiem zaproponować rozwiązania rzeczywiście interesujące z ich punktu widzenia. Przykładem propozycji tego typu może być między innymi morski peeling solny oferowany przez firmę Clarena, który nie tylko złuszcza, ale i odżywia skórę, czy też propozycja firmy Lirene znakomicie sprawdzająca się między innymi w odniesieniu do tych pań, które cenią sobie masaże wodne. Peelingi dostępne w sklepach z kosmetykami można dopasować do wieku i rodzaju skóry kobiety, ich skuteczność w dużej mierze jest zaś uzależniona od tego, czy zostały dobrane we właściwy sposób. W przypadku wątpliwości warto skonsultować się ze sprzedawcą, niekiedy bowiem właśnie jego rada może przyczynić się do znalezienia najbardziej skutecznej propozycji powalającej nam walczyć z cellulitem.

Peeling domowym sposobem

kawa


Choć często wydaje się nam, że to nasze pokolenie odkryło nieocenione zalety złuszczającego skórę peelingu w walce z cellulitem,  jesteśmy w błędzie. Z faktu tego zdawały sobie sprawę już nawet nasze prababki, a brak nowoczesnych rozwiązań oferowanych przez  koncerny farmaceutyczne wcale nie utrudniał im zadania polegającego na wykorzystywaniu mocy peelingu w praktyce. Czego nie  mogły kupić to robiły samodzielnie, naszym prababkom zawdzięczamy więc między innymi oryginalny przepis na peeling kawowy,  który charakteryzuje się wyjątkowo dużą skutecznością, a jednocześnie jest rozwiązaniem całkowicie naturalnym, a tym samym  bezpiecznym nawet dla tych kobiet, które mają bardzo wrażliwą skórę. Do przygotowania peelingu niezbędne są: łyżka soli, ł  łyżka cynamonu, pół szklanki mielonej kawy oraz dowolny balsam (najlepiej, aby było to rozwiązanie jak  najbardziej naturalne, pozbawione dużej ilości dodatków). Peeling sprawdza się nie tylko w odniesieniu do tych części ciała,  które są najbardziej narażone na cellulit, z powodzeniem możemy stosować go więc i w odniesieniu do całego ciała pamiętając jedynie o  tym, aby nie nakładać go na twarz i miejsca szczególnie wrażliwe. Tam, gdzie cellulit jest najbardziej widoczny działanie peelingu powinnyśmy spotęgować trwającym co najmniej kilkanaście minut masażem, całą operację powinno zakończyć zaś staranne zmycie peelingu z ciała. Wiele kobiet stosujących domową kurację antycellulitową z wykorzystaniem peelingu kawowego przyznaje, że już po pierwszym zabiegu ich skóra staje się zdecydowanie gładsza, efekty działania peelingu można zaś wzmocnić powtarzając go raz na jakiś czas.

Jak zwyciężyć cellulit?

Specjaliści, którzy pomagają nam w walce z cellulitem, bardzo często podkreślają, że nie ma jednej metody, która byłaby skuteczna w odniesieniu do każdej kobiety. Cellulit jest problemem wyjątkowo kłopotliwym między innymi właśnie dlatego, że walka z nim okazuje się nie lada wyzwaniem, warto prowadzić ją więc na wielu frontach. Peeling (czy to wykonany domowymi sposobami, czy to zakupiony w sklepie z kosmetykami) może okazać się wyjątkowo mocnym wsparciem, warto zatem przekonać się o jego właściwościach „na własnej skórze”.


Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *